Wizerunek restauracji a wizerunek personelu

Nie każdy sobie zdaje sprawę jak ważny jest wizerunek restauracji poprzez wygląd i zachowanie personelu. Tyczy się to całego personelu restauracji, kawiarni i barów. Standardem staje się już noszenie jednolitego uniformu przez wszystkich pracowników. Cały personel wygląda jednolicie i schludnie. Wiadomo, kto jest pracownikiem restauracji a kto gościem. Są lokale o luźnej atmosferze, Maja taki ”swój styl”. Rozumiem to i akceptuję, bo takie lokale mają taką koncepcję. Są jednak lokale, w których personel chodzi ubrany jak chce. Kelnerki chodzą w swoich bluzeczkach, koszulkach lub koszulach. Jeśli jeszcze można zaakceptować dolną część ubioru w postaci spodni lub spódniczki, bo są najczęściej czarne, to góra już powinna być jednolita a wręcz taka sama. Koszulki z logo, koszula z logo, może koszulka polo. Każda w takim samym kolorze i kroju. Ważnym elementem wizualnym są również fartuchy lub zapaski. Dopełniają one wizerunek, tworzą wizualną całość zarówno kelnera jak i restauracji, kawiarni, baru. Najlepiej, żeby fartuch był bez napisu firmy dostarczającej napoje bądź alkohole, co się również często zdarza. Wygląda to mało profesjonalnie. No chyba, że to jest Restauracja tej firmy. Z dolnej części ubioru zostały buty. W niektórych lokalach typu kawiarnia czy jakiś Fast food mogą być sportowe bo personel jest schowany za ladą. Sportowe albo raczej wyglądające na sportowe można nosić w lokalach ze średniej półki, ale to tez nie jest do końca eleganckie. Jeśli są to już niech będą całe czarne bez białych pasków i innych oznaczeń. Natomiast w lokalach z wyższej półki obsługa kelnerska powinna chodzić w obuwiu wizytowym. Panowie półbuty, Panie baleriny. Temat butów wydaje się śmieszny. Otóż jest to jeden z elementów stroju, uniformu, który składa się na całość. Kelner jest reprezentantem restauracji, firmy lub sieci restauracji. Musi wyglądać schludnie, gdyż gość na podstawie wyglądu wyrabia sobie zdanie na temat miejsca a najczęściej patrzy się na twarz, ręce i obuwie.
Gość wyrabia również zdanie o lokalu na podstawie pracy kelnerów. To równie ważny aspekt wizerunku restauracji. Kelner, niewidoczny dla gościa obiekt, znikający w momencie kiedy jest najbardziej potrzebny. Podanie drugiego dania to nie jest przerwa na papierosa. Naprawdę. To czas kiedy można uratować konfliktową sytuację związaną z daniem, które właśnie otrzymali goście. To czas, żeby zaproponować dodatkowe napoje. To czas, żeby dopieścić serwis. Kelnerze, przy stole siedzą Twoje pieniądze i reputacja Twojego pracodawcy. Kelner ma cały czas być w zasięgu wzroku gościa. Wielokrotnie spotykałem się ze znikającymi kelnerami. Mimo, że sam jestem z Gastro to i dla mnie nie wygląda to profesjonalnie. Podjąłeś wyzwanie bycia częścią tej społeczności to daj z siebie wszystko albo zmień pracę.
Coraz częściej obserwuję kucharzy, którzy paradują w swoich brudnych ciuchach po restauracji. Rozumiem, żeby kucharz był ubrany w kitel i fartuch, zapaskę i normalne obuwie kuchenne. Zdarza się, że musi wyjść i coś załatwić na sali, ale szwędanie się kucharza bez celu w brudnych spodniach, podkoszulce i dziurawych brudnych butach nie wygląda najlepiej dla gościa. Serio.

Jest takie powiedzenie, że je się oczami a pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Dlatego wizerunek wszystkich pracowników gastronomii jest taki ważny.

Rafał Kalinowski

Otwierasz nową restaurację?

Chciałbyś aby ktoś doświadczony wprowadził Cię w świat gastronomii
Nie chcesz się wiązać z managerem na stałe lub wręcz przeciwnie, potrzebujesz kogoś takiego.
Będziesz prowadził ten biznes sam a może z rodzinnie?
Chcesz dowiedzieć się jak należy prowadzić takie przedsiębiorstwo?
Nie znasz się na gastronomii?
Potrzebujesz sprawdzonych partnerów i dostawców
Potrzebujesz zastępstwo dla siebie bądź innego managera
Potrzebujesz pomocy osoby doświadczonej w branży gastronomicznej
Potrzebujesz przeprowadzić rekrutacje, szkolenia
Potrzebujesz stworzyć atrakcyjne menu i przeszkolić personel
Potrzebujesz odświeżyć restaurację
Potrzebujesz…

Czytaj dalej Otwierasz nową restaurację?

Doradca gastronomiczny

Doradca gastronomiczny to zawód zupełnie niedoceniany.

Restauratorzy i hotelarze, nie doceniają pomocy jaką mogą uzyskać od osób posiadających wszechstronną wiedzę z branży gastronomicznej. Warto uzmysłowić sobie, że zatrudnienie doradcy już na etapie planowania przynieść może same korzyści, a wydatek związany z wynagrodzeniem zwróci się już w pierwszych miesiącach działalności.
Po co mi doradca?

Potencjalny inwestor może zapytać po co mi właściwie doradca? A po co w firmie manager, specjalista od zakupów, sprzedaży, logistyki? Jeśli chcesz aby Twoja firma dobrze prosperowała zatrudniasz specjalistów, fachowców w swoim fachu. Po to właśnie jest potrzebny doradca.

Czytaj dalej Doradca gastronomiczny

Trener/Konsultant


Rafał Kalinowski w gastronomii od trzeciego pokolenia. Jego dziadek był twórcą najbardziej znanej w Polsce restauracji Maxim w Gdyni. Skończył szkołę gastronomiczną, aby zostać kelnerem.

Podczas pracy w hotelu Forum został barmanem i zdobywał czołowe miejsca w lokalnych i ogólnopolskich konkursach barmańskich, zarówno klasycznych jak i flairowych . Jego marzeniem jednak było prowadzenie własnej restauracji.

Jest twórcą, szefem kuchni, autorem menu jednej z trzech (w swoim czasie) restauracji meksykańskich w warszawie Fiesta Mexicana, która odnosiła sukcesy w latach 2002-2010. Restauracja była umieszczana w przewodniku Newsweek`a o najlepszych Warszawskich restauracjach. Pracował jako doradca przy otwieraniu wielu restauracji z kuchnią polską i włoską tworząc koncepty od samego początku wraz z projektami loga, strony www, menu, baru, dostawców, zaopatrzenia, zakupów sprzętu itp. Cały czas pogłębiał swoją wiedzę. Doszkalał się u najlepszych kucharzy z kuchni meksykańskiej, tex-mex, włoskiej i polskiej.

Jest trenerem i szkoleniowcem w zakresie obsługi kelnerskiej i barmańskiej. Zajmuje się doradztwem przy otwieraniu restauracji, tworzeniu konceptów nowych lokali, zmianach w istniejących lokalach. Przeprowadza małe rewolucje, wprowadza nowe menu kuchenne i barowe.

Posiada wiedzę dotyczącą sprzętu gastronomicznego w szerokim tego słowa znaczeniu. Współpracuje z firmami TomGast, Stalgast, Hendi, Rational, Lozamet, Dora Metal, RM Gastro, Alva, Atotech i wiele innch.

Współpracuje z najlepszymi kucharzami (szefami kuchni znanych restauracji i firm cateringowych), barmanami (mistrzami barmańskimi, wieloletnimi praktykami), kelnerami, somelierami…

Wśród ludzi z branży jest uznawany za „człowieka renesansu” jak to ostatnio usłyszał. Chodzi o podejście do gastronomii, wszechstronną wiedzę i uczciwość.

Temat dzieci w gastronomii.

Temat jest bardzo drażliwy…ale co dziwne tylko dla tych co przychodzą z dziećmi. Sam mam dwójkę dzieci i byłem właścicielem w swojej restauracji, więc wiem co potrafią w restauracji wyrabiać, ale niezależnie czy u siebie czy też na mieście ZAWSZE zwracałem uwagę na to co robią. Miałem również znajomych, również restauratorów, ale oni w ogóle nie zwracali uwagi na to co robią ich dzieci. Rozlały napój, spokojnie, przyjdzie obsługa i posprząta, zrobiły chlew, spokojnie, przyjdzie obsługa i posprząta. Od tego jest. Dla mnie to było po prostu nie do pomyślenia. I to samo jest z całą resztą „gości”. Niestety to zachowanie, to jest brak kultury. Karmienie piersią na środku sali (moja żona NIGDY nie karmiła na środku restauracji czy kawiarni, jeśli już musiała to odchodziła na bok, odwracając się od innych) biegające dzieci miedzy kelnerami i inne zachowania. Bo ja jestem gościem i mnie się należy. Sorry, to nie jest wliczone do rachunku.
W tej sytuacji są dwa wyjścia. Pierwsze – jesteśmy twardzi i nie dajemy się. Plus – zyskujemy gości, którzy w spokoju chcą zjeść albo napić się kawy. Minus – hejt w internecie i strata „gości” (na to również jest sposób. Rzetelna odpowiedź i wytłumaczenie sytuacji, o ile wina nie leży po naszej stronie). Wszystko zależy na jakim gościu nam zależy. Czy na dzikich wrzaskach i wszędobylskich dzieciakach. Czy na dobrym gościu, który zrobi konkretny rachunek.

Czytaj dalej Temat dzieci w gastronomii.

Wiem wszystko. Wiem lepiej.

Ostatnio odbyłem rozmowę z jednym z restauratorów. Jak to często bywa usłyszałem, ja wiem lepiej, ja wiem wszystko. W tym momencie zapala mi się czerwona lampka. Rozmawianie z kimś kto wie wszystko lepiej jest bardzo trudne. Jak otwierałem swoją pierwszą restaurację też wiedziałem wszystko a w zasadzie wydawało mi się, że wiem. Różnica polegała tylko na tym, że ja pracowałem w gastronomii już kilkanaście lat. Czyli miałem pojecie o tym jak wygląda praca, jakie są niuanse pracy w gastronomii. Otwarcie restauracji w grudniu a po kilku tygodniach życie szybko zweryfikowało moje ”wiem wszystko”. Szybko zszedłem na ziemię i zacząłem swoją przygodę jeszcze raz. Miałem to szczęście, że dostałem jeszcze jedna szansę a może to była po prostu ciężka praca. W swoim czasie była to jedna z lepszych restauracji w mieście, umieszczana w przewodnikach Newsweek`a.

Czytaj dalej Wiem wszystko. Wiem lepiej.

A może frytki do tego?

Warto zainwestować w pracownika i zyskać dobrego sprzedawcę.

Jak to zrobić?

Po pierwsze i najważniejsze musisz wyposażyć Swojego pracownika w niezbędne instrumenty sprzedażowe. Jednym z nich jest wiedza w jaki sposób należy sprzedawać. Nowi i młodzi a co za tym idzie niedoświadczeni w pracy w gastronomii pracownicy nie mają wiedzy w  jaki sposób sprzedawać.

Inni pracując w innych miejscach mogli nabrać niewłaściwe nawyki lub ktoś źle przeszkolił taką osobę. W brew pozorom nie jest to prosta umiejętność. Na tyle trudna i ważna, że w innych dziedzinach handlu jak np. stacje benzynowe i sieci Fast food`ów każdy pracownik jest szkolony do tego by móc właściwie obsługiwać klientów i generować sprzedaż.

Jest taki zwrot, który stał się już kultowym w kręgach młodzieżowych

Czytaj dalej A może frytki do tego?

Warto zainwestować w pracownika i zyskać dobrego sprzedawcę.

Jak to zrobić?

Po pierwsze i najważniejsze musisz wyposażyć Swojego pracownika w niezbędne instrumenty sprzedażowe. Jednym z nich jest wiedza w jaki sposób należy sprzedawać. Nowi i młodzi a co za tym idzie niedoświadczeni w pracy w gastronomii pracownicy nie mają wiedzy w  jaki sposób sprzedawać.

Inni pracując w innych miejscach mogli nabrać niewłaściwe nawyki lub ktoś źle przeszkolił taką osobę. W brew pozorom nie jest to prosta umiejętność. Na tyle trudna i ważna, że w innych dziedzinach handlu jak np. stacje benzynowe i sieci Fast food`ów każdy pracownik jest szkolony do tego by móc właściwie obsługiwać klientów i generować sprzedaż.

Jest taki zwrot, który stał się już kultowym w kręgach młodzieżowych

Czytaj dalej Warto zainwestować w pracownika i zyskać dobrego sprzedawcę.